Bardzo się ucieszyłem, kiedy dotarła do mnie wiadomość, że Wyborcza wyda cykl dwudziestu, starych i trudno dziś dostępnych filmów Woodego Allena. Postanowiłem zebrać całą kolekcję. Na razie mam trzy filmy: "Manhattan", "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie (ale baliście się zapytać)" oraz "Wrzesień", ale już chciałbym więcej, bo Allen wciąga i uzależnia. Kiedyś chyba go nie rozumiałem. Jego filmy wydawały mi się przegadane, inteligenckie i nudne. Dzisiaj jest inaczej. Mam wrażenie, że do Allena i do jego specyficznego poczucia humoru trzeba dorosnąć. Niektórzy będą się z jego filmów zaśmiewać, inni tylko wzruszą ramionami. Jak w przypadku "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie", który przypomina mi trochę antymieszczańskie filmy Bunuela przemieszane z czarnymi komediami Monty Pythona. Kilka scenek a każda odpowiada na jedno z pytań, związanych z tytułowym seksem, np. "Co się dzieje w trakcie ejakulacji?". Dla mnie powalająca jest ta z gigantycznym cycem, który atakuje swoje ofiary mlekiem, a także ta, w której Woody Allen gra w nietypowy dla niego sposób, włoskiego ogiera, który ma problemy z oziębłą żoną. Najbardziej szokująca, jak na rok produkcji filmu (1972) wydaje się jednak scenka z programem telewizyjnym "Jakie jest twoje zboczenie seksualne?", parodiującym głupawe teleturnieje amerykańskie. Woody Allen naigrywa się z poradników seksualnych, ale przede wszystkim z naszej zakłamanej obyczajowości i nieumiejętności mówienia o seksie. A także z "otwartości" mediów i chęci pokazywania wszystkiego. Pomimo upływu tylu lat, temat wciąż bardzo aktualny... "Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o seksie" to jednak przede wszystkim komedia, z zajebiście śmiesznymi gagami. Poniżej wklejam jedną z moich ulubionych, scenkę z wielkim cycem. I czekam na kolejne filmy z Wyborczej!