Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marcin Dorociński. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą marcin Dorociński. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 listopada 2009

Wszystko ma drugą stronę.

Pewnie wszyscy już o tym piszą i wszyscy pewnie chwalą, ale ja się tym nie przejmuję wcale, bo chciałem tylko Wam donieść, że to jest naprawdę bardzo dobry film. Bo ma naprawdę ciekawy scenariusz, który trochę śmieszy, a trochę przestrasza, cudowną muzykę, która potęguje nastrój, piękne zdjęcia, które robią klimat jak "w starym kinie". "Rewers" jest dobrze zagrany, nawiązuje do mistrzów polskiego kina, opowiada fajną historię, nie nudzi. Wszystkie składowe tego filmu pasują do siebie jak zębatki w dobrze nakręconym mechanizmie. To prawdziwa czarna komedia, jakich w polskim kinie do tej pory powstawało niewiele. Czegóż chcieć więcej! Do kina marsz! Polską kinematografię wesprzeć! Raz, dwa!

Dopisek wieczorową porą (22:30): Chciałem napisać jeszcze, że po raz pierwszy w polskim kinie chyba, mamy do czynienia z bohaterem komiksowym, bo taki dla mnie jest Bronek, grany przez Marcina Dorocińskiego. Czarny charakter, jednoznacznie zły, odważny i silny, nie znoszący sprzeciwu, tajemniczy, małomówny. Przystojny i ujmujący, gra rolę amanta, by po czasie ujawnić swą prawdziwą naturę. Ubrany w prochowiec i z nieodłącznym papierosem w ustach. Niczym Dick Tracy. Fajnie, że pojawił się u nas reżyser, który tak wprawnie potrafi łączyć różne klimaty, różne motywy i tak dobrze czuje "magię kina". Brawa dla Borysa Lankosza! Jeszcze raz "Rewers" gorąco polecam!