Po raz pierwszy pisałem o nich na blogu tutaj. Dzikie Stwory miały się pojawić w kinie w listopadzie. Nie pojawiły się. Film Spike Jonze'a nie wszedł do polskich kin, został wydany tylko na DVD. To nie pierwszy i nie ostatni raz, że filmy, na które czekałem z niecierpliwością, w końcu na ekrany nie wchodzą. Zamiast nich promuje się inne, puste i miałkie gnioty. Ale takie już czasy, nie ma co narzekać. Trzeba się cieszyć, że są jeszcze w Polsce ciekawe filmowe festiwale, gdzie można zobaczyć w pełni autorskie, oryginalne kino. Takim festiwalem jest z pewnością "Sopot Film Festival", którego autorzy w pełni sezonu, w najbardziej lansiarskim z kurortów zdecydowali się wyświetlać filmy niszowe, mało znane, za to genialnie opowiedziane i wyreżyserowane. A takim z pewnością jest "Where the wild things are".Wczoraj padało i to mocno, ale nic nie było w stanie spowodować żebym został w domu. Musiałem zobaczyć Carol, KW, Judith i Irę. I zobaczyłem. Jestem w pełni usatysfakcjonowany, bo na taki film właśnie liczyłem. Wizualnie - cudowny. Stwory niczym z Hansona, mało obróbki komputerowej, klimat "oldschoolowy". Historyjka - prosta, ale ujmująca. Muzyka - rewelacyjna, doskonale oddająca klimat całości. Lubię dziwne, pojechane filmy dla "dzieci-nie-dzieci". Lubię wyobraźnię Spike'a Jonze'a. Wszystko zadziałało tak, jak powinno. Dzikie Stwory pozamiatały. Numer jeden to dwie sowy - Bob & Terry. Nie będę o nich nic pisał. Zobaczcie ten film, chociażby dla nich. Gwarantuję, że będziecie mieć ubaw po pachy, a potem jeśli tylko macie wyobraźnię - będziecie mieć również dziwaczne sny;)
I jeszcze jedno. Pamiętam, kiedy miałem 9 lat i byłem w kinie na "Willow". Pamiętam że ani razu nie poruszyłem się w trakcie seansu, byłem jak zaczarowany, wpadłem w trans. Myślę sobie, że te same emocje mogłyby towarzyszyć współczesnym dzieciakom przy oglądaniu "Where the wild things are". Gdyby tylko miały możliwość zobaczenia tego filmu w kinie, gdzie magia jest zawsze większa, bo wiadomo przecież nie od dziś, że mimo iż boimy się ciemności, to również ją kochamy. Bo w ciemności zdarza się wszystko to, co najfajniejsze.
Where The Wild Things Are [music by Joel O'Neill] from Joel O'Neill on Vimeo.
