Latem 2010 ma się ukazać nowy album Chromeo, na którym ma się też znaleźć ich ostatni szlagier "Night by night".
Również w 2010 ma mieć premierę płyta, pochodzących z Rosji chłopaków z Tesla Boy. Epka "Tesla Boy", która ukazała się w 2009, narobiła sporo zamieszania i zaostrzyła apetyty na więcej. Panowie poruszają się po terenie, na którym Chromeo od lat radzą sobie doskonale, czyli szeroko pojętego electro i synth popu z bardzo wyraźnymi wpływami lat 80. Do kawałka "Electric Lady" Tesla Boy zrealizowali teledysk. Ciekawie słucha się tego w zestawieniu z Chromeo. Czyżby Davidowi 1 i P-Thuggowi rosła silna konkurencja?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą electro. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą electro. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 4 stycznia 2010
niedziela, 15 listopada 2009
Techno Veteran.
Zleciało, jak z bicza trzasnął! BPitch Control obchodzi 10 urodziny. Berliński label, którym od początku włada Ellen Allien wydał przez tą dekadę mnóstwo EPek i albumów, które stały się krokiem milowym dla tanecznej elektroniki. BPitch startowało w 1999 roku i od razu załapało się na electro hype, w którym miało swój ogromny udział, a to za sprawą nieśmiertelnego "Missy Queen gonna die" Toktok i Soffy O. Potem była Sylvie Marks i jej "Baby, I'm electric" oraz albumy szefowej, zatytułowane "Stadkind" i "Berlinette". I kiedy moda na electro trwała w najlepsze, statek BPitch Control żeglował już w inne rejony. To tu swoje niesamowite albumy wydali Sascha Funke ("Bravo"), Kiki ("Run with me") oraz Paul Kalkbrenner ("Self") . To tu również swoje pierwsze Epki oraz debiutancki album wydali Modeselektor. Ellen nie spoczywała jednak na laurach. Ogromnym sukcesem okazał się współtworzony wraz z Apparatem album "Orchestra of Bubles", jeden z moich faworytów w tej stajni. Zwerbowała również do współpracy duet Telefon Tel Aviv , który nagrał dla BPitch Control świetny album "Immolate yourself", jak się miało wkrótce okazać, ostatni w takim składzie, gdyż Charlie Cooper, wkrótce po premierze, w styczniu tego roku popełnił samobójstwo. Po smutnym początku, rok 2009 był dla BPitch Control bardzo udany. Przede wszystkim za sprawą projektu Moderat, który tworzą Modeselektor i Apparat. Płyta zatytułowana po prostu "Moderat" z pewnością będzie zaliczana przez wielu do najlepszych w tym roku. Świetne albumy wydali również Kiki ("Kaiku") oraz Fuckpony ("Let the love flow"). 10 lat działalności Ellen i jej ekipa podsumowali właśnie digit packiem "10 years of BPitch Control" (part one & part two) który świetnie pokazuje w jakim obszarze muzycznym czują się oni najlepiej. Zaczynamy zatem od electro ("Baby, I'm electric" Sylvie Marks), następnie mamy eksperymenty Alexa Amoona i Feadz'a, potem minimal - Paul Kalkbrenner oraz Ellen Allien & Apparat w remiksie Bena Klock'a, a na końcu indywidualności, czyli Modeselektora z Thomem Yorke z Radiohead oraz Telefon Tel Aviv z kawałkiem "You are the worst thing in my life". Bardzo dobra składanka, kawał historii muzyki elektronicznej. Przez tych 10 lat BPitch wyrosło na jedną z najbardziej kreatywnych wytwórni muzycznych, wciąż trzymają się dobrze i wyznaczają kierunki na następne lata. Ciekawe, co Ellen zaprezentuje nam w przyszłym roku... Tymczasem możemy powrócić do tego, co już wydane, co niezmienne molestuje nasze mózgi. Poniżej mój prywatny ranking najlepszych BPitch'owych strzałów:1. Sascha Funke - "Now you know". Track otwierający album "Bravo" z 2003 roku. Nadawał ton całej płycie, na długo pozostał w głowie. Majstersztyk!
01 - Now you know by bookerbus
2. Jeden z najlepszych kawałków szefowej labelu Ellen Allien, "Trashscapes" w zajebistym remiksie Raza Ohary.
B1 trashscapes (raz ohara remix) by bookerbus
3. "Let the Love Grow" z Paulem St. Hilaire na wokalu to właściwie kawałek Moderata, gdyż jego współproducentem jest Sasha Ring, czyli Apparat. Pierwotnie ukazał się jednak na albumie Modeselektora, "Happy Birthday!" z 2007 roku. Do tej pory jak tego słucham, to mam ciary! A co się działo ze mną, gdy panowie zagrali to na koncercie w Płocku... Nie chcecie wiedzieć...
04 - Let Your Love Grow by bookerbus
poniedziałek, 31 sierpnia 2009
Radio epopeja.
Właśnie przesłuchałem nowe wydawnictwo Dj'a Hell'a zatytułowane "The Dj". Utwór ten pochodzi z dwupłytowego, ostatniego albumu Helmuta, "Teufelswerk" i był zdecydowanie tym, który wywoływał w ocenie albumu najgorętsze dyskusje. A to ze względu na wokal P.Diddiego, który gościnnie udziela się w tym tracku. Przyznaję, że mimo iż Diddiego (czy jak go tam jeszcze nazwać) nie darzę sympatią, w tym kawałku jego wokal , poddany odpowiedniej obróbce, brzmi całkiem ciekawie. Na Ep'ce oprócz oryginału znajdują się jeszcze cztery remiksy, z czego najważniejsza jest zapierająca dech w piersiach, dwudziestoośmiominutowa wersja Radio Slave, który zrobił z utworu Hella mały majstersztyk. Słowa są tu zbędne, dlatego czym prędzej zapraszam do odsłuchu. Całość do pobrania tu. Na koniec wspomnę jeszcze tylko, że pozostałe remiksy przygotowali Jay Haze, Paul Woolford i Deetron. Piona!
niedziela, 30 sierpnia 2009
Don't you remember the future?
Jamie Jones zaprasza w podróż do przyszłości. Mamy rok 2016 i posmak futuryzmu czujemy już od pierwszego kawałka. Concept-album "Don't you remeber the future", bo tak trzeba nazwać dzieło Jones'a to jeden z najlepiej przemyślanych wydawnictw w 2009 roku. Słuchać należy kilkakrotnie i nie odpuszczać. Tracki są zmiksowane ze sobą, co nadaje im kształt niekończącej się podróży... Co się na nią składa? Właściwie wszystko co w obecnej muzyce elektronicznej ważne. Są kosmiczne harce (singlowy "Summertime" z Ost & Kjex, czy "Sand Dunes" - nogi same rwą się do tańca), ale po nich nadchodzi czas na miękkie lądowanie (bardzo dobry "Absolute Zero" z Alison Mars na wokalu). Jamie nie gardzi również oldschoolowym electro (świetny featuring z Egyptian Lover - video poniżej). Generalnie ta płyta to 60 minut doskonałej zabawy. Jeśli podobała Wam się "Odyseja kosmiczna 2001" Stanleya Kubricka to powinniście być usatysfakcjonowani...czwartek, 16 lipca 2009
Sling it! Trash it!
Remute uwielbia trashowe klipy. Wiele mu nie potrzeba, żeby zilustrować muzykę którą robi. Przy pierwszej produkcji posłużył się paszczą, zaprezentował swoje doskonale krzywe zęby, a następnie umył je za pomocą szczotki i pasty. W drugiej pomalował sobie brokatem nogi i przyozdobił wspaniale pazury. W trzeciej ograniczył się do worka założonego na głowę i wymachiwał nie upieczonym jeszcze, za to dobrze wyrobionym ciastem. Grand Glam, ostatnia jego płyta nabiera dzięki tym obrazkom mega śmieciowego charakteru. Trash it! Sling it! Fuck it! - chciałoby się powiedzieć. MTV nigdy tego nie pokaże!
Remute - Ouahahaha
Remute - Grand Glam
Remute - Sling it!
Remute - Ouahahaha
Remute - Grand Glam
Remute - Sling it!
piątek, 17 kwietnia 2009
Retro Chic Boutique.
Pamiętacie ich? Starzy znajomi z electrycznego podwórka powracają po dłuższych przerwach. Peaches, tym razem bez brody - za to z ciągle odrastającymi włosami - w kawałku wyprodukowanych przez Soulwax, prezentuje się nadzwyczaj łagodnie. Tiga, w video do "Shoes" się nie pojawia, za to spiewa w duecie. Pioseneczka łatwa, troche głupawa. Jesli dodać do tego powrót po 8 latach Miss Kittin & Hacker'a to mamy kolejne wezbranie elecrtopopu. Czy jest się z czego cieszyć? Peaches po flircie z gitarowymi dźwiękami, powraca do electro dżwięków. "I Feel Cream" jest wynikiem współpracy z muzykami Simian Mobile Disco, Digitalism, Soulwax oraz Drums of Death.
"2" Miss Kittin & Hackera Ameryki nie odkryje. Jedyne co można o tej płycie powiedzieć, to to, że zupełnie nie chce się do niej wracac. Tiga wydaje "Ciao", jako następcę mocno sredniego, moim zdaniem "Sexor". Opowiem o zawartoci, jak skonsumuję, na razie leży sobie i czeka. A czeka dlatego, że wciąż mi w głowie siedzi i wyjsć z niej nie chce ostatni album pana, który z nurtem electro jest również mocno związany. Chodzi o Filippo Moscatellego, alias Dj Noughty. Filippo powraca także po 8latach, z następczynią "Disco Volante". Album nazywa się "Pagliaccio" i jest dla mnie konkretnym strzałem. Bez sciemy, bez powrotów do korzeni. To się nazywa progres. Zresztą porównajcie sami. Przed Wami: Peaches, Tiga i Filippo. Na koniec powiem tak: Italians do it better:)
Peaches - Talk To Me (Official Video) from Mehmet Tataroglu on Vimeo.
Tiga "Shoes" from AlexandLiane on Vimeo.
"2" Miss Kittin & Hackera Ameryki nie odkryje. Jedyne co można o tej płycie powiedzieć, to to, że zupełnie nie chce się do niej wracac. Tiga wydaje "Ciao", jako następcę mocno sredniego, moim zdaniem "Sexor". Opowiem o zawartoci, jak skonsumuję, na razie leży sobie i czeka. A czeka dlatego, że wciąż mi w głowie siedzi i wyjsć z niej nie chce ostatni album pana, który z nurtem electro jest również mocno związany. Chodzi o Filippo Moscatellego, alias Dj Noughty. Filippo powraca także po 8latach, z następczynią "Disco Volante". Album nazywa się "Pagliaccio" i jest dla mnie konkretnym strzałem. Bez sciemy, bez powrotów do korzeni. To się nazywa progres. Zresztą porównajcie sami. Przed Wami: Peaches, Tiga i Filippo. Na koniec powiem tak: Italians do it better:)
Peaches - Talk To Me (Official Video) from Mehmet Tataroglu on Vimeo.
Tiga "Shoes" from AlexandLiane on Vimeo.
Subskrybuj:
Posty (Atom)